Bez utraty życia

0
89

Pisząc notkę o radości karmiącej się frustracją zastanawiałem się nad moim stosunkiem do tzw. achievementów, czyli osiągnięć, które zdobywamy przemierzając wirtualne światy. Myślałem o tych digitalnych certyfikatach zwłaszcza dlatego, że zdobycie niektórych z nich wymaga od graczy stalowych nerwów.

Zdecydowanie daleko mi do prawdziwego trophy-huntera, bo uważam, że szkoda życia na eksplorowanie każdego pikselowego kąta. Z drugiej strony jestem uzależniony od wyzwań i już jako dzieciak sam dla siebie wynalazłem swoiste achievementy – postanowiłem np. ukończyć Big Nose the Caveman bez użycia najpotężniejszych czarów takich jak Invincible, grałem w pierwsze Diablo z włączonym stoperem, nie wiedząc, że istnieje coś takiego jak speedrun… no i zniszczyłem (wielokrotnie) serce wieńczące Contrę nie korzystając z żadnych extra lives. Tę ostatnią grę znam (znałem?) na pamięć. Darzę ją sentymentem również dlatego, że ma dokładnie tyle wiosen, co ja.

Wiele grających osób nienawidzi trofeów, bo (ich zdaniem) wynaturzają one rozgrywkę sprawiając, że gramy tak, jak każą nam inni, a nie tak, jak chcemy. Czasem, by zdobyć jakieś osiągnięcie, zamiast przeszywać szwadrony wrogich żołnierzy seriami z em-czwórki, obmyślamy plan misternego powystrzeliwania ich pistoletem. Na dodatek gramy na najwyższym poziomie trudności i w pewnym momencie rezygnujemy z ciągu dalszego – bo porzuciliśmy szturmowy karabin, amunicja do strzelby nam się skończyła, a z samym nożem nie potrafimy dobiec do żadnego z oponentów. Trochę żałuję, że zmyślam i że nie spotkała mnie taka sytuacja. Pewnie skasowałbym grę (zakładam, że wczytanie stanu sprzed godziny czy dwóch nie byłoby możliwe)… po czym po chwili bym ją znów zainstalował i zaczął od początku. Oczywiście ponownie na najwyższym z dostępnych poziomów trudności.

Amatorzy achievementów uważają, że możliwe do zdobycia osiągnięcia wydłużają i urozmaicają obcowanie z grą oraz wspominają o tym, że przecież można te wszystkie osiągnięcia po prostu ignorować.

Warto odnotować, że oprócz prostackich pseudo osiągnięć, które „wpadają” same (np. za ukończenie pierwszego poziomu gry – w dowolnym czasie i w dowolny sposób) i równie nieodkrywczych, które polegają na żmudnej eksterminacji określonej ilości określonych oponentów, w określony sposób, istnieją achievementy, które zostały zaprojektowane np. po to, żeby zachęcić nas do główkowania (vide Portal/Portal 2), mrugnąć do nas okiem nawiązując do innych gier (np. Mark of the Ninja), rozbawić swoją nazwą lub poddać nasze umiejętności próbie.

Na marginesie, chylę czoła autorom wybitnego Spec Ops: The Line, którzy początkowo nie chcieli szprycować swojej produkcji trofeami do zdobycia, dlatego że – zgodnie z koncepcją gry – nie zamierzali nagradzać graczy w żaden sposób, wszak wyjątkowość The Line polega na tym, żeby gracz żałował swoich decyzji, żeby poczuł niechęć i/lub nienawiść do głównego bohatera, którym jest Kapitan Martin Walker. Koniec końców twórcy The Line postanowili wprowadzić achievementy, przez co hasło „Friendly Fire” kojarzy mi się przede wszystkim z tytułem wyprodukowanym przez Yager DevelopmentDarkside Game Studios. Zapewne nie raz jeszcze wspomnę o tej grze.

Wracając do achievementów wymagających „większej” determinacji, poniżej prezentuję nagranie z mojej wczorajszej sesji w Rush Bros, podczas której starałem się zdobyć (i zdobyłem) osiągnięcie nazwane Hardest to Kill, polegające na bezśmiertnym ukończeniu poziomu Climb… przy okazji udało mi się zaliczyć trofeum Mountaineer. Najśmieszniejsze jest to, że pod koniec pad zaczął mi się wyślizgiwać z dłoni, przez co prawie „skusiłem”. Zastanawiam się teraz, czy ukończenie tej planszy bez draśnięcia było trudniejsze niż „czyste” ukończenie ósmego poziomu Contry.

O achievementach w interesujący sposób często pisał Cubituss. Zainteresowanych tematem zachęcam do poszperania po prowadzonym przez niego blogu – zagraceni.pl. Znajdziecie tam notki np. o wróżeniu ze zdobytych trofeów lub o „maksowaniu” poszczególnych gier (zdobywaniu kompletu ecziwków).

A jakie Ty masz zadanie na temat osiągnięć do zdobycia w grach?


Fatal error: Call to undefined function dsq_is_installed() in /home/szkup/domains/grotatnik.pl/public_html/wp-content/plugins/force-ping-display-with-disqus/forceping.php on line 15