Strona główna Blog Strona 10

HAWKEN – mechy wracają do łask

źródło: playhawken.com

Na początku lat dziewięćdziesiątych wybłagałem tatę, żeby kupił i zamontował antenę siatkową, która umożliwiała odbiór Polonii 1, gdyż stacja ta emitowała wtedy serial Generał Daimos (jap. 闘将ダイモス, Tōshō Daimosu). Ciesząca się ówcześnie ogromną popularnością czterdziestokilkuodcinkowa seria wyreżyserowana przez Tadao Nagahamę była pierwszym oglądanym przeze mnie anime… przez nią poznałem również mechy, czyli wielkie humanoidalne roboty bojowe.

Gier, mang i anime z mechami w roli głównej powstało mnóstwo; aż dziw bierze, że w kraju nad Wisłą wróciły one na tapet dopiero za sprawą Titanfalla. O produkcji Respawn Entertainment postaram się napisać przy innej okazji, gdyż w mijającym tygodniu rozpocząłem przygodę z mniej znanym tytułem.

To B or not to B… and luck is a skill!

źródło: http://steamcommunity.com

Przygodę z Counter-Strike’iem zacząłem… w sierpniu ubiegłego roku. Oczywiście grałem chwilę w pierwszą odsłonę tej popularnej, taktycznej, sieciowej strzelanki. Bodajże w wersję 1.3. Jednak CS nie zdobył mnie w latach triumfu tego tytułu – zaintrygowany jego fenomenem rozegrałem może z kilkanaście meczy. Nie wydaję mi się, żebym nie lubił shooterów, bardzo miło wspominam beztroską rozwałkę w Unreal Tournament i trzecim Quake’u. Być może to wina ówczesnego, zawrotnie szybkiego internetu w moim domu (56kb/s), być może po prostu bardziej zajmowały mnie cRPG-i, RTS-y i zręcznościowe gry konsolowe. A może bardziej niż plantowanie paki i przenoszenie zakładników, pociągała mnie twórczość Shakespeare’a?

Free to Play – film dokumentalny Valve’a

W minionym tygodniu, ze względu na sukces Virtus.Pro (polscy weterani Counter-Strike’a) podczas ósmej edycji Intel Extreme Masters, rozmawiałem o e-sporcie z wieloma osobami, które praktycznie nie interesują się grami video. O odbywającym się w katowickim Spodku wydarzeniu podobno informowały nawet ogólnopolskie stacje TV i stąd zapewne zainteresowanie tematem chociażby moich znajomych z pracy. IEM śledziłem na bieżąco, ale niestety tylko on-line (mam nadzieję, że nie opuszczę udziału w kolejnym wydarzeniu takiego kalibru).

Jako gracz z ponad 20-letnim stażem cieszę się, że e-sport staje się czymś widocznym i że mogę rozmawiać o tym istotnym par excellence zjawisku kulturowym z coraz większą liczbą znajomych. Z drugiej strony niepokoi mnie to, że wielu osobom e-sport kojarzy się wyłącznie z turniejami i zawodowymi graczami. Czy chłopcy kopiący piłki na przyszkolnych boiskach nie uprawiają sportu?

Nosgoth – pierwsze wrażenia

Wczoraj otrzymałem zaproszenie do zamkniętych beta testów Nosgoth – nowej gry free to play, za którą odpowiedzialne jest studio Psyonix (opiekun tudzież wydawca tej produkcji to Square Enix). Czy drużynowe TPP rozgrywające się w uniwersum znanym z serii Legacy of Kain ma szansę przykuć mnie do komputera na dłużej?