Strona główna Blog Strona 11

Tonąć w kilogramach koloru, gdy wpuszczają ciemność

0

Przyglądając się dyktatowi pseudo indywidualizmu zaczynam dostrzegać ludzi, którzy dali sobie wmówić niewłasną historię. Między innymi dlatego niecały miesiąc temu zamówiłem w preorderze The Amazing Spider-Man 2. Chyba nie jestem bity w ciemię i zdaję sobie sprawę z tego, co otrzymuję kupując grę w tzw. przedsprzedaży, jednak jestem pewien, że nie wszyscy są świadomi pewnych, poniekąd zawoalowanych, profitów. Dlatego zacytuję wieszcza Cartmana:

You know what you get for pre-ordering a game? A big dick in your mouth.

Eric Cartman, South Park, Black Friday Episode

Fiero – radość karmiąca się frustracją

2

Klika dni temu ukończyłem Kung Fu Strike: The Warrior’s Rise. Zmagając się z ostatnim bossem miałem ochotę przełamać pada lub cisnąć nim w monitor. Przy którymś z kolei podejściu do finałowej walki zacząłem odczuwać nieprzyjemne napięcie śródręcza (wspomniany dyskomfort praktycznie nie zdarza się moim zaprawionym w boju dłoniom – nawet po wielogodzinnym łupaniu w Mortal Kombat czy Injustice nie doskwierają mi żadne zdrętwienia). Po ubiciu maszkary dzielącej mnie od końcowych napisów pomyślałem, że gdybym musiał powtarzać poprzednie 27 (też wcale niełatwych) poziomów po każdej porażce, to trafiłby mnie szlag… i poczułbym się jak za starych dobrych czasów ;-).

KFS: TWR polecam masochistom mającym doświadczenie z klasycznymi chodzonymi bijatykami (tzw. beat ’em upami, jak np. Double Dragon), wszak debiutancka gra chińskiego studia Qooc Soft wszystkich pozostałych odstraszy po kilku chwilach (późniejsze misje są nie lada wyzwaniem nawet na najniższym poziomie trudności).

Bundle – in my HUMBLE opinion + sth about e-Penis

2

Wartość gier w mojej cyfrowej bibliotece niedawno przekroczyła 8.000€ i mam nadzieję, że jakoś raptownie nie stanieją, bo skurczenie się mojego e-Penisa mogłoby zbić mnie z pantałyku, wyprowadzić z równowagi itd. Ostatnimi czasy bawi mnie „dyskurs” wytworzony zwłaszcza przez łowców growych promocji, który został dodatkowo podsycony badaniami dotyczącymi (nie)grania w zakupione produkcje. Ową analizę przeprowadził serwis Ars Technica, po szczegóły odsyłam do źródła. Zgodnie z badaniem prawie 37% zakupionych i przypisanych do Steama gier nigdy nie została uruchomiona, a ponad połowa była uruchomiona mniej niż godzinę.

STAY CONNECTED

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
95ObserwującyObserwuj
861ObserwującyObserwuj
10SubskrybującySubskrybuj