Strona główna Blog Strona 3

Czy Zasada Talosa Stratona ze Stagiry może być pomocna w definiowaniu świadomości?

2
Fragment plakatu z pokazu gry na targach E3 w 2014 roku.

Niech tytuł tego artykułu nie jawi Ci się jako obietnica odpowiedzi na pytania, których wcale nie zadałem. Uniknijmy oczekiwań i generowanych przez nie rozczarowań oraz miejmy za sobą rozwiązanie powyższego niby-dylematu już na samym początku, bo kreowanie chwytliwych leadów w dobie rozkwitu agonii pokaźnej części internetowych treści kojarzy mi się z emocjami towarzyszącymi obieraniu ziemniaków. Żywię przekonanie, że wszystko jest w stanie mieć wpływ na każdy element materii i sądzę, że ciężko wykazać brak wzajemnego wpływu pomiędzy dwoma „koincydencjami” dotyczącymi tej samej rzeczy; po prostu nie potrafię wykluczyć ewentualnych zależności. Skoro pierwsze zdania niniejszego wpisu już za nami, to przejdę do realizowania mojego założenia, czyli do snucia niekonkretnych dygresji tańczących w mojej głowie z gracją bakterii, które lata temu widziałem pod mikroskopem na lekcji biologii – na pohybel kultowi instrumentalizmu i tym, którzy krzewią recepty zorientowane na dotarcie do niebudzących wątpliwości celów oraz osiąganie miałkich pseudo-sukcesów.

Czy interesuje Cię historia, która sprawi, że pogłębisz swoją niewiedzę? Jeśli tak, służę pomocą, a jeżeli nie, to być może będzie nam do siebie bliżej przy okazji jakiejś innej notki.

[Y/N] ?

Czy w Mirror’s Edge Catalyst usłyszę rozmowę Davida Belle’a z Jewgienijem Zamiatinem?

6

Parkourem zacząłem interesować się mniej więcej 10 lat temu, gdy w moje ręce trafiła książka The Traveler, napisana przez osobę znaną pod pseudonimem John Twelve Hawks. Choć zapoczątkowana (podobno) przez Davida Belle’a forma aktywności fizycznej może jawić się jako wulgarne skakanie po dachach, to między innymi za sprawą popularnych filmów, niektórzy są w stanie ujrzeć w parkurze sztukę. L’art du déplacement. Zapraszam Cię do krótkiej przebieżki, podczas której opowiem dlaczego sequel Mirror’s Edge najprawdopodobniej będzie dla mnie świetną grą, oczywiście nie byłbym sobą, gdybym przy okazji nie poruszył kilku innych tematów.

Wpływ sztuki doliny Nilu na elektroniczną rozrywkę

6
Źródło: Steam

Jesteśmy uczniami Greków, których mistrzowie pełnymi garściami czerpali od Egipcjan i nie wyssałem tej informacji z palca. Myśl, od której zaczynam moją kolejną krótką opowieść o grach video, pochodzi z blisko siedmiuset stronicowego tomiszcza, którego autorem jest najbardziej znany guru historyków sztuki, czyli Sir Ernst Hans Josef Gombrich. Autor The Story of Art stwierdziwszy, że dzięki malowidłom i reliefom możemy mieć wgląd w niesłychanie żywy obraz egipskiego życia sprzed kilku tysięcy lat, rzekł następująco: „[…] gdy patrzy się na nie po raz pierwszy, odczuwa się pewne oszołomienie.”

Celem tej notki będzie skrótowe „zanalizowanie” niektórych nieintuicyjnych rozwiązań w grach video. Przyjrzę się zarówno estetyce jak i mechanice kilku różnych produkcji, a skoncentruję się na tym, co w poszczególnych tytułach może być irytujące (i na co często narzekamy!), ale według mnie jest jednocześnie istotne dla koncepcji gry jako pewnej całości. Dywagacje o kulturowej spuściźnie ludu znad Nilu mogą być moim zdaniem pomocne, gdyż sposób przedstawiania rzeczywistości przez egipską sztukę był diametralnie inny od naszego – liczyła się kompletność, a nie (względna) piękność. W grach video jest bardzo podobnie!

STAY CONNECTED

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
95ObserwującyObserwuj
861ObserwującyObserwuj
10SubskrybującySubskrybuj